Genovesi na polowaniu

Niemal połowa okna transferowego za nami. Obie genueńskie ekipy poczyniły pewne kroki w kierunku wzmocnienia składów. Która z nich wypada jak dotychczas korzystniej?

Zaczniemy od Sampy, z tej racji, że już niedługo będą toczyć boje o Ligę Mistrzów i ich transferowe poczynania bardziej elektryzują obserwatorów calcio. Nie ma żadnych rewelacji – brak spektakularnych sprzedaży, ale niestety również i ciekawych wzmocnień. Najwięcej zmian zaszło, paradoksalnie, na pozycji, z której obsadzeniem Sampdoria nie miała w ostatnich latach wielkich problemów – mowa o bramce. W poprzednim sezonie świetnie spisywał się Castellazzi, a później sprowadzony awaryjnie Storari. Obaj opuścili jednak Sampę, a na miejsce pierwszego golkipera sprowadzony został Gianluca Curci – jeden z najjaśniejszych punktów w zdegradowanej ekipie Sieny. Sam nie wiem czy to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Moim zdaniem bardziej doświadczony bramkarz byłby lepszym rozwiązaniem, ale niestety nie nazywam się ani Garrone, ani Di Carlo. W sumie na tym jak dotychczas skończyły się transferowe rewelacje Sampy. Z wypożyczeń powrócili jeszcze młodzi Koman i Dessena, jednak nie sądzę, aby któryś z nich z miejsca wskoczył do wyjściowej jedenastki. Po krótkiej przygodzie z Sevillą do Włoch ponownie zawitał też przydatny w defensywie Stankevičius.

Największym sukcesem Sampy jest utrzymanie przy sobie ataku Pazzini – Cassano, który może w Europie namieszać. Inne formacje prezentują się niestety średnio i potrzebne są wzmocnienia – przede wszystkim defensywy i pomocy. Przydałby się jeszcze jeden wartościowy zmiennik dla napastników, w razie czego jakby – nie daj Boże – któryś z podstawowych złapał kontuzję.

W porządku, przechodzimy do rywala zza miedzy. Genoa zupełnie na odwrót – uskutecznia jedno z najbardziej, jeśli nie najbardziej – spektakularne mercato w historii. Atak wzmocnił Luca Toni, piłkarz którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Osobiście nie jestem jego wielkim zwolennikiem, ale to typowy łowca bramek i jeśli tylko będzie w formie i co najważniejsze, będzie miał mu kto dogrywać, jest w stanie strzelić nawet kilkanaście goli. Ekipę Rossoblu wzmocniło też dwóch reprezentantów Portugalii – bramkarz Eduardo i rozgrywający Miguel Veloso. Nabytki na prawdę udane, ale jak na razie tylko na papierze i w głowach kibiców. Zobaczymy jak zaaklimatyzują się w nowym otoczeniu i czy wkomponują się w styl Gaspariniego. Na koniec powiew świeżości Made in Italy – Ranocchia. Za rok będzie ubierał koszulkę Interu, ale w zbliżającym się sezonie z pewnością podniesie poziom defensywy Genoi. Kolejni – Gianmarco Zigoni i Mattia Destro – to przedstawiciele najmłodszej generacji tamtejszych napastników. Obaj niezwykle utalentowani i głodni gdy – świetne uzupełnienie podstawowego składu.

Jedynym, godnym uwagi piłkarzem, który opuścił Genoę jest stoper Sokratis Papastathopoulos, sprzedany do Milanu. Taki sam kierunek obrał też bramkarz Marco Amelia, ale on od dłuższego czasu nie znajduje się w najwyższej dyspozycji i Eduardo będzie lepszym rozwiązaniem.

I jeszcze kilka słów podsumowania. Jak na razie wygląda to tak jakby Genoa, a nie Sampa miała za chwilę toczyć boje o fazę grupową Champions League. Preziosi w sposób wyraźny wzmacnia swój zespół, natomiast Garrone postanowił się zdrzemnąć. Oby tylko nie obudził się z ręką w nocniku, podczas gdy Sampa będzie zmuszona grać w Lidze Europy.

Advertisements

Posted on 30/07/2010, in 2. Stare and tagged , . Bookmark the permalink. 6 komentarzy.

  1. Sampa była ciągnięta w zeszłym sezonie za uszy przez duet Cassano-Pazza. Juventus zaś pozyskał duet Delneri-Marotta. Ech, coś mi się – jako kibicowi Juve – widzi, że zły to był wybór.

  2. Delneri na pewno poradzi sobie lepiej niż beznadziejny Ferrara i nie posiadający koncepcji Zaccheroni. Ja jestem w dobrej myśli.

  3. Zaccheroni
    😉

    Moim zdaniem, to niestety ten sam poziom, co jego poprzednik. Niestety.

  4. Jasne, że Zaccheroni 😛 Według mnie w Sampie zrobił niezłą ekipę z przeciętnych grajków, a tutaj będzie miał po prostu większe pole do popisu. vedremo

  5. Szanse Sampy na awans są uzależnione od tego na kogo trafią w 4 rundzie el.LM. Jeśli ich rywalem będzie Braga lub zwycięzca pary PAOK-Ajax to prawdopodobieństwo awansu będzie nie mniejsze niż rywala. Z kolei jeżeli będą grać z Zenitem, Fenerbahce lub Dynamo Kijów to przeciwnik będzie faworytem do awansu.
    Genoa jest pod mniejszą presją ponieważ nie czekają ich tak jak rok temu zmagania na międzynarodowej arenie. Rossoblu wzmacniają się sumiennie przed startem nowego sezonu Serie A. Celem minimum Grifone będzie zajęcie miejsca dajęcego awans do el. LM ,a możliwe ,że będzie trzeba zająć 3 miejsce w tabeli aby awansować tam gdzie Sampa w tym roku ze względu na to ,że Włochy straciły 3 miejsce w ligowym rankingu UEFA.

  6. Genoa pompuje balon tymi transferami a pewnie skoncza tak jak w tym sezonie . Rok temu jak sciagali Zapatera , Palacio i innych dobrych grajkow ile to sie naczytalem ze zaatakuja pierwsza czworke , rosnie nowa potega a gowno zrobili nawet do pucharow nie weszli .
    W tym roku bedzie tak samo . A o Sampie bylo cicho a wywalczyli to o czym Grifone marzyli : ) .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: