Archiwa blogu

Transfer Smolarka – top czy flop?

Euzebiusz Smolarek

Kilka dni temu ta wiadomość zawładnęła piłkarską Polską. To co stało się niemożliwe i na co on sam kręcił nosem, stało się faktem – Ebi podpisał kontrakt z Polonią Warszawa. Czy aby na pewno jest się z czego cieszyć?

Ostatnie dokonania Smolarka, które utkwiły głęboko w mojej pamięci miały miejsce już jakiś czas temu. Jego bramek dających awans na Euro 2008 i gestu „zadanie wykonane” już chyba nie zapomnę, jak i wielu polskich kibiców. Ostatnie lata kariery Ebiego były jednak traumatyczne, żeby nie powiedzieć tragiczne.

Smolarek w całej swojej dotychczasowej przygodzie z futbolem na prawdę wysoki poziom prezentował tylko przez dwa lata – te spędzone w niemieckiej Bundeslidze.  Ani wcześniej, ani później nie grał tak jak wtedy. Do Racingu Santander przyszedł ze statusem gwiazdy, za niebagatelne pieniądze. Grał tam często, ale niesamowicie zawodził. Przypominam sobie jak wówczas wszyscy podniecali się, że Ebi trafia tam gdzie jego miejsce – do wymarzonej dla techników La Liga. Okazało się jednak, że między polską, a tamtejszą techniką jest lekka przepaść. O dalszych wojażach Smolarka nie ma co się rozpisywać. To, że nie sprawdził się w najlepszej na świecie Premier League przełykam bez problemu. Gorzej z epizodem w przeciętnej lidze Greckiej, gdzie, z pomocą szalonego trenera, nie zachwycił i skąd wypchnięto go siłą.

Co ciekawe, Ebi przez całą swoją dziesięcioletnią karierę, tylko przez trzy lata był piłkarzem pierwszej jedenastki (wliczając quasi pierwszą jedenastkę w Santanderze). Mimo to jest uznawany za najlepszego polskiego grajka ostatnich lat, ale to już świadczy tylko i wyłącznie o poziomie rodzimego futbolu.

Do Santanderu przychodził jako gwiazda – zawiódł. Do Kavali przychodził jako gwiazda – zawiódł. Coraz niżej, coraz niżej i witamy Ebiego na polskim podwórku – ze statusem gwiazdy wielkiego formatu i bajońską pensją, a jakże. Jeśli w polskiej lidze nie potwierdzi swojej wartości, to status diwy zachowa tylko w ligach azjatyckich.
%d blogerów lubi to: